Monitory LCD

Z laptopami kojarzą się przede wszystkim estetyczne matryce – z błyszczącym ekranem, czułe na dotyk, bardzo cienkie. Niektórzy dopiero w notebookach spotkali się z takimi ekranami. Inni dużo wcześniej do swoich komputerów stacjonarnych podłączyli monitory LCD. Są one obowiązkowe w firmach, gdzie spędza się dużo czasu przy komputerze. Nie są one tak szkodliwe dla oczu, jak starsze monitory. Wynika to z czasu reakcji zbliżonego do tych w monitorach CRT oraz z tego, że są one wolne od efektu migotania. Na domiar tego nie zniekształcają tak obrazu, jak monitory kineskopowe.

Monitory LCD, tak samo jak ich poprzednicy, występują w różnych rozmiarach: mają po 15,16, 17, 19, 21 czy nawet 57 cali. Różne miewają także proporcje. Klasyczne to 4:3, panoramiczne to 16:10 lub 16:9. Trzecią grupę stanowią monitory dotykowe, których cena jest trzykrotnie większa niż tych o klasycznych proporcjach. Wybór monitora powinien zależeć od tego, do czego jest on nam potrzebny. Jeśli do oglądania filmów, czy pracy wielozadaniowej bądź biurowej, z pewnością należy zdecydować się na monitor panoramiczny, najlepiej o matrycy nie mniejszej niż 22 cale.

Wbrew pozorom, ceny monitorów LCD nie są takie wysokie. Za monitor nadający się do używania w domu, 16-calowy, zapłacimy kilkaset złotych. Za tysiąc złotych (lub nawet mniej) z powodzeniem można kupić dobrej jakości monitor 19-calowy. Za panoramiczny monitor 22-calowy marki Apple zapłacimy już dwa tysiące złotych. Jeśli oczywiście chcemy kupić wielki monitor, lepiej przygotować grubo ponad 20 tys. złotych.

W ostatnich czasach na rynek weszły monitory przyjazne środowisku. BenQ zaprezentował dwa modele z matrycami bez elementów ołowianych. Iiyama także przedstawił dwa modele, które tworzą nową serię ECO. Zamiast czterech lamp podświetlających wbudowane są dwa panele, co wyraźnie zmniejsza zużycie prądu. Jak widać, wśród monitorów LCD nie brakuje nowości. Ich producenci jeszcze nie jednym pewnie zaskoczą swoich klientów.